sobota, 25 sierpnia 2012
piątek, 10 sierpnia 2012
Czy Pan lubi czytać książki... ?
Na You Tubie , krąży taki oto filmik z sondy ulicznej, sama nie wiem śmiać się czy płakać ? W każdym razie to taka ciekawostka .Sami zobaczcie :
Pan był widać bardzo zagubiony, miotał się bardzo aby twarz zachować na takie kłopotliwe pytania a uparty dziennikarz bezlitośnie drąży temat, no i w końcu się postawił swemu dręczycielowi i stwierdził zdecydowanie że nie powie i tyle :)
Niby w pierwszej chwili zabawny ale po chwili namysłu ....
A co Wy sądzicie o tej sondzie ?
poniżej rozmowa w opisie:
- Proszę mi powiedzieć czy
pan lubi czytać książki ?
- Czy ja wiem? Nie za bardzo, ale jakby się
dało to...To zależy, to w zależności od tego jest jak
- A jeżeli już pan
czyta to najczęściej jakie to są książki?
- Jakiś z tych lepszych
lektur, lepszych aktorów.....pisarzy znaczy się
- A ile książek w roku
jest pan w stanie przeczytać?
- To w zależności.... Zależny czy będę
kupował czy wypożyczał, nie?
- No więc właśnie, najczęściej pan kupuje
czy pożycza?
- No średnio. Kupować to rzadko, wypożyczać najpierw
prędzej najwięcej.
- A dlaczego niechętnie pan kupuje książki?
- A ja
wiem?.....Nie,nie nie powiem panu czego. Nie powiem.
- Dobrze, dziękuje
bardzo.
- DziękujeBardzo Wam dziękuję Kochani za życzenia powrotu do zdrowia - bardzo pomogły i po długiej nieobecności powoli wracam do blogowego świata . Nie mam jeszcze weny na pisanie recenzji ale powinno to minąć niedługo ( tak myślę )
Pozdrawiam serdecznie :)
wtorek, 24 lipca 2012
poniedziałek, 11 czerwca 2012
Cytat tygodnia...
"Po pracy chronię się w prozie jak na zbawczej wyspie. Przez cały dzień
siedzę w zgiełku, ale wieczorem przeprawiam się na wyspę, i kiedy czytam
pierwsze zdania, to za każdym razem wydaje mi się, że wypływam łodzią
daleko na wodę. Jedynie dzięki tym cowieczornym lekturom jestem jeszcze
jako tako przytomny."
W.G. Sebald - Czuję. Zawrót głowy
W.G. Sebald - Czuję. Zawrót głowy
Nic dodać nic ując :) Zgiełk mnie dobija a książka i przyroda jest kołem ratunkowym .
ps. Ostatnio jestem mało obecna w wirtualnym świecie, nie chce mi się nawet włączać komputera .Choć akurat to nawet dobrze, bo ostatnio za dużo przy nim ślęczałam - tylko że nie ma mnie z Wami i to nie jest dobre. Troszkę choruję i jestem osłabiona , ale czytam i to jest najważniejsze. Na razie nie mam sił pisać recenzji ale będę się czasem pojawiać żeby choć przemycić jakąś myśl lub ciekawostkę.
Nie zapomnijcie o mnie przez ten czas, do szybkiego zobaczenia :)
poniedziałek, 28 maja 2012
Uwaga książki - najgorsze są dobre ...
Natknęłam się na taki oto filmik mówiący o niebezpieczeństwie jakie niesie za sobą czytanie książek. Pewnie do tej pory nie zdawaliście sobie z tego sprawy jakie spustoszenie one sieją .Ja też nie . Dlatego ku przestrodze i w celach edukacyjnych powstał ten oto kontrowersyjny filmik.
Przewrotność ludzka nie ma granic ! :)
Perfidnie zwodniczy, zakropiony sporą dawką ironii filmik balansujący na granicy absurdu , kontra potwornie niebezpieczny wciągający nałóg wywołujący pożary katastrofy budowlane, choroby oczu . Nałóg ten jest niezwykle wciągający ,zaraża stawia włosy na głowie i wpędza w długi :)
Niedawno mieliśmy okazję spotkać się z podobną formą kampanii , pamiętacie akcję z okazji Dnia książki " Czytaj ! Zobacz więcej..." była utrzymana w podobnym tonie > Tylko że ta była wcześniejsza, pochodzi z 2008 .
UWAGA KSIĄŻKI - NAJGORSZE SĄ DOBRE to wystawa rysunków Antka Wajdy oraz prezentacja , edukacyjnego filmu Karola Pęcherza i Antka Wajdy o nieświadomości społecznej i zagrożeniach związanych z powszechnym przyzwoleniem na czytanie książek.
Projekt ten był imprezą towarzyszącą Wrocławskim Promocjom Dobrych Książek w roku 2008.
I co Wy na to ?
Jak Wam się podobają tego typu przekazy ?
Bo mi się podobają takie "oszukańcze" akcje , taki ironiczny humor niezmiernie przypadł mi do gustu :)
Oto cała prawda o szkodliwości czytania książek:
Zaciekawieni ? Obejrzyjcie sami jak niebezpieczne są książki :Przewrotność ludzka nie ma granic ! :)
Perfidnie zwodniczy, zakropiony sporą dawką ironii filmik balansujący na granicy absurdu , kontra potwornie niebezpieczny wciągający nałóg wywołujący pożary katastrofy budowlane, choroby oczu . Nałóg ten jest niezwykle wciągający ,zaraża stawia włosy na głowie i wpędza w długi :)
cytat :
" Kolega z tyłu, czegoś szuka sam nie wiem czego,siedzi już tutaj trzy godziny w księgarni - tak to właśnie wygląda... Ludzie się w tym gubią ... Kilka dni po wypłacie człowiek przychodzi, bierze już po prostu na kreskę książki. Staramy się być wyrozumiali , jednak twarda ręka rynku nam to uniemożliwia "
Niedawno mieliśmy okazję spotkać się z podobną formą kampanii , pamiętacie akcję z okazji Dnia książki " Czytaj ! Zobacz więcej..." była utrzymana w podobnym tonie > Tylko że ta była wcześniejsza, pochodzi z 2008 .
UWAGA KSIĄŻKI - NAJGORSZE SĄ DOBRE to wystawa rysunków Antka Wajdy oraz prezentacja , edukacyjnego filmu Karola Pęcherza i Antka Wajdy o nieświadomości społecznej i zagrożeniach związanych z powszechnym przyzwoleniem na czytanie książek.
Projekt ten był imprezą towarzyszącą Wrocławskim Promocjom Dobrych Książek w roku 2008.
I co Wy na to ?
Jak Wam się podobają tego typu przekazy ?
Bo mi się podobają takie "oszukańcze" akcje , taki ironiczny humor niezmiernie przypadł mi do gustu :)
piątek, 25 maja 2012
Cytat tygodnia...
"Zawsze gdy znalazłam się w promieniu stu metrów od księgarni, czułam, jak w moich żyłach krąży zwiększona dawka adrenaliny
Uwielbiałam książki. (…)
Uwielbiałam je dotykać. Kochałam ich zapach.
Księgarnia była dla mnie jaskinią Alladyna. Za tą lśniącą okładką można znaleźć inne światy, historie życia wielu ludzi. Wystarczy tylko zajrzeć”
M. Keyes „Arbuz”
Moje serce zawsze przyśpiesza gdy znajdę się obok księgarni lub biblioteki , gdy wchodzę za każdym razem jestem oczarowana. Porównanie do jaskini Alladyna jest tu niezwykle trafne - właśnie tak się tam czuję, jak wśród skarbów.
Być wśród tylu książek wdychać ich niezastąpiony zapach ,to tak jakbym znalazła się w innym świecie z dala od zgiełku i tempa świata. Wśród książek czas zwalnia i odczuwam wewnętrzny spokój.
A co Wy czujecie wchodząc do pomieszczenia z książkami ?
Lubicie zapach książek ?
środa, 23 maja 2012
Nowy stosik nałogowca ...
Cześć , nazywam się Dalia i jestem czytelnikoholikiem, lub jak kto woli nałogowym Molem Książkowym :)
Poniżej przedstawiam nowe skutki mego nałogu :
- Dziewczyna która pływała z delfinami - zakup w Amazonce w wyprzedaży po 9,90
- Julian Westfield wyszła za mąż - ponownie zakup w Amazonce za 9,90 i jak tu sie nie oprzeć ?
- Być kobietą i nie zwariować - prezent od męża :)
- Potęga checklisty - poradnik jak dobrze rozplanować dzień z ukierunkowaniem na dany cel, przyda się - zakup w Empiku
- Uwięzieni w raju - prawdziwa historia o przetrwaniu, przygodzie i najbardziej nieprawdopodobnej akcji ratunkowej - zakup w Empiku
- W stosiku drugim dominują książki napisane przez Daphne du Maurier , chciałam kupić tylko Sobowtóra i Rebekę a końcowy rezultat widzicie sami - zakupione na Allegro.
- Na Allegro zakupiłam również dwie książki Roberta Rankina, ale jeszcze nie dotarły do mnie więc pochwalę się innym razem :)
To tyle , ostatnio moja chęć zakupów tych wszystkich cudownych i wołających do mnie książek walczy z rozumem , który bardzo się stara abym nie popadła w ruinę finansową :) Teraz robię wstępną listę interesujących mnie książek a potem je "przesiewam" - jeżeli po jakimś czasie mój entuzjazm jest nadal aktualny to dopiero kupuję. Dlatego ten stosik jest mniejszy niż zwykle No chyba że trafi się jakaś specjalna okazja typu wyprzedaż czy fajna promocja :)
Ale jak długo ten rozum wytrzyma ?
Na szczęście wiem doskonale, że nie jestem osamotniona w swoim nałogu, że Wy także Kochani borykacie się z tą szczęśliwą i radosną przypadłością . I to mi dodaje otuchy, bo wokół siebie niestety nie mam podobnych nam stworzeń.
Na koniec przypomniała mi się zasłyszana gdzieś anegdota doskonale odzwierciedlająca czytelniczy nałóg :
Antoni Słonimski wspominał przerażający wieczór w jakimś hotelu, gdzie
znalazł się z żoną bez żadnej książki.
Zasnąć bez wieczornej lektury? Nie do pomyślenia !
W
odruchu ostatecznej rozpaczy, nie mając nic innego do czytania - Słonimski studiował napis na pudełku od
zapałek, a jego żona etykietę na butelce wody mineralnej :) :) :)
I tym humorystycznym akcentem , kończę dzisiejszy wpis a
Molom książkowym i podobnym mi niepoprawnym nałogowcom przesyłam serdeczne pozdrowienie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



