piątek, 17 lutego 2017

Jeśli z Ziemi zniknie pszczoła, człowiekowi pozostaną tylko cztery lata życia



 https://avaazimages.avaaz.org/22741_22719_cutebee.jpg

Bezgłośnie umierają miliardy pszczół, a nasz cały łańcuch pokarmowy jest w niebezpieczeństwie.
Pszczoły nie tylko wytwarzają miód, ale są gigantyczną, pokorną  grupą pracowniczą zapylającą 90% roślin, które uprawiamy.

Dziś taki szybki Kochani wieczorny wpis z apelem :

Do premiera Justina Trudeau, oraz światowych przywódców i ministrów rolnictwa:
"Wzywamy was do natychmiastowego wprowadzenia zakazu stosowania pestycydów neonikotynoidowych. Wymieranie całych kolonii pszczół może zagrozić globalnej produkcji żywności. Jeśli zadziałamy natychmiast, możemy uratować pszczoły przed wyginięciem."

Imidakloprid to trujący związek chemiczny, który zagraża życiu pszczół i wielu innych owadów. Opryskuje się nim owoce i warzywa na całym świecie. 

 Kanada jest bliska zakazania związku chemicznego, który zabija pszczoły i inne owady - ogłoszono konsultacje społeczne, które mają pomóc w podjęciu decyzji. Ale najwięksi gracze agresywnie lobbują za swoim produktem, wartym miliardy dolarów.

Kanada nie może się poddać! Dołącz i podpisz petycję. Niech przed zamknięciem konsultacji rząd tego kraju usłyszy miliony naszych głosów przeciw lobbystom. W imieniu pszczół.


Na chwile obecną :
3 903 119 podpisało

link do strony :
 https://secure.avaaz.org/campaign/pl/save_the_bees_canada_loc/?rc=fb&pv=158

 „Albert Einstein: 
„Jeśli z Ziemi zniknie pszczoła, człowiekowi pozostaną tylko cztery lata życia; nie ma więcej pszczół, nie ma więcej zapylania, nie ma więcej roślin, nie ma więcej zwierząt, nie ma więcej ludzi…

czwartek, 19 stycznia 2017

Płynie Wisła płynie...



 Usłyszałam nowinę :
w Krakowie zabrakło masek przeciw pyłowych
???
SmoG objął panowanie nad miastem..
przydałby się jakiś rezolutny i pomysłowy szewczyk,
który tym razem kraj cały nie tylko miasto Kraka by poratował...
Płynie , Wisła płynie po polskiej krainie...
Z pięknej perły Beskidów,
skąd jej źródło wypływa
skoczkowie,potomkowie nieustraszonych Wikingów
co lęku przestrzeni nie znają
zatrwożeni uciekają w popłochu.
Jego wysokość SmoG zasiada teraz na tronie .
Taka  jego podstępna władza ,
nie pozwala odetchnąć głęboko...
dusi w klaustrofobicznym uścisku ...
wieczorny spacer ogranicza
do minimum, bez czystej przyjemności.
nawet Briard nasz bunt ogłasza.
Co chwilę ostrzeżenia :
kobiety w ciąży,dzieci oraz osoby starsze,
nie powinny wychodzić na dwór...
no cóż...na chwilę obecną ,nie kwalifikuję się  
więc mogę wyjść i (nie)oddychać
hmmm...zaraz...to się dzieje naprawdę ?!
Przypominają mi się rysunki które malowałam w szkole,
Czerwony Kapturek w masce tlenowej ,
maszeruje przez las wyschniętych drzew...
Dzięcioł zakręcony ilością kominów,
próbuje zrobić sobie dziuplę w jednym z nich.
Nieco futurystyczne ...wtedy

Czyżby kadr z Gwiezdnych Wojen ? ...

można się pomylić...pokaz miejskich masek p/pyłowych

Przypomniała mi się historia  , 
gdy smog zebrał w latach 50-tych 
śmiertelne żniwo w Londynie ,
odnotowano tam wtedy ok.12 tysięcy ofiar...
Toksyczna mgła była tak gęsta 
że mieszkańcy z trudem dostrzegali swoje stopy
ginęły także zwierzęta... 
To były 4 długie dni grozy...

http://smoglab.pl/
Polska w czołówce


Tak naprawdę to wszystkie
zanieczyszczenia świata
powstają z naszej głowy,
z naszego zanieczyszczonego
myślenia


Ewa Rok

( dobrze powiedziane )

Ekologia i ochrona środowiska to (...) nie tylko wielki
przemysł, kopalnie i huty. To także Twoje i moje codzienne gesty,
to Twoja i moja kuchnia, łazienka, garaż, ogród.
      To wybór przez Ciebie i przeze mnie środków komunikacji,
sposobu spędzania wolnego czasu i taka ochrona środowiska
zaczyna się najbliżej: w tym pokoju, mieszkaniu, domu.


Eryk Mistewicz

( wierzę...tak można zmienić sposób myślenia...) 


Edukacja środowiskowa - pierwsza w planie,
na cóż bowiem zda się liczenie, czytanie,
gdy życia na Ziemi nie stanie.

 
I. Oksińska
( często postępujemy bezmyślnie lub nieświadomie ,
ze szkodą dla środowiska-taka edukacja  to podstawa )

Mamy tylko jedną Ziemię
a jej przyszłość zależy od
każdego na pozór niewielkiego
ludzkiego działania, 
zależy
od każdego z nas

Florian Plit

( kojarzy mi się wszechstronne powiedzenie :
chcesz zmienić świat...zacznij od  siebie ) 

https://www.przystanek-eko.pl/

 ufff...jest nadzieja..
zakończone akcentem ciut optymistycznym...
im dłużej drążę temat ,
tym bardziej jestem przerażona.
Musiek zainstalował aplikację 
pozwalającą śledzić na bieżąco  
normy w Polsce 
i z oburzeniem częstuje mnie 
swymi odkryciami ...
nie możemy bezkarnie otworzyć okna...
dłuższy spacer odpada...
nawet krótki nie wskazany...
 ruch na świeżym powietrzu ...pozostaje w sferze marzeń
wariacja !
  nie zdawałam sobie sprawy 
z aż tak tragicznej sytuacji w naszym kraju.

 

 




piątek, 6 stycznia 2017

CRAZY HORSE...:)



Szaleństwo...prędkość i wiatr we włosach...
dźwięki roznoszą się echem w mej przestrzeni..
przybyłe wraz z wędrownymi cyganami ...
wprost z mongolskiego stepu...
energia żywiołów przenika granice kulturowe...
łączy w tanecznym uniesieniu...


Wikipedia podaje :

  • Szalony Koń (wł. Tasunka Witko lub Tashunka uitko ang. Crazy Horse) - (1849-1877), wódz Indian plemienia Oglalów należących do konfederacji Teton Dakotów (Siuksów).
  • Szalony Koń (Crazy Horse de Paris) - popularny kabaret paryski, założony w 1951 oferujący program rozrywkowy, którego głównym elementem jest taniec erotyczny.
  • Szalony koń – suita rockowa zespołu Budka Suflera
  • Szalony koń - grupa rockowa
  • dodaję : tytuł energetycznego utworu 
  •  
Ogromny, powstający pomnik Szalonego Konia wykuty w skale, autorstwa rzeźbiarza polskiego pochodzenia Korczaka Ziółkowskiego ( projekt oraz stan obecny )
Gdy zostanie ukończony, będzie największym na świecie pomnikiem. Rzeźba będzie miała 195 m długości i 172 m wysokości. Sama głowa, ma 25 m wysokości



sobota, 31 grudnia 2016

2016 / 2017


Z końcem roku dziękuję wam kochani za  piękną wymianę myśli
 i naukę z nich płynącą...
za  wrażliwość ....
a także uśmiech i radość jaką sprawiacie swą obecnością . 
Dziękuję za to że dzielicie się swymi myślami ...
Dziękuję za  możliwość czytania oraz słuchania 
słów i dźwięków obecnych w waszym życiu...

Oby każdy dzień Nowego Roku 
sprzyjał tworzeniu w przestrzeni serca energii Miłości ...
skierowanej ku wzrostowi i kreacji ...
Mocy zasilającej i wzmacniającej ...
dającej spokój,ukojenie, radość...



Chcę się podzielić z wami piękną afirmacją, 


 Czuję w sobie wielką miłość,
 która przepełnia całe moje ciało i moją duszę.
 Miłość przełamuje we mnie wszelkie bariery, 
uwalnia mnie, 
a także wskazuje nowy początek w życiu.
 Moje myśli , słowa i czyny kreują rzeczywistość .
Otwieram się na nieograniczone możliwości,
które mnie otaczają.
Koncentruję się tylko na tym , co kocham,
i przyciągam to do siebie.
Cieszę się szczęściem ,zdrowiem i dobrobytem,
a wszechświat wspiera mnie  w każdym działaniu. 
 Miłość była, jest i będzie we mnie 
– pomaga mi przełamać wszelkie bariery, 
wypełnia mnie pozytywną energią przez cały dzień. 
Właśnie teraz idę drogą miłości. 
Dziękuję więc za miłość, która jest we mnie
Kocham siebie oraz wszystkich ludzi.
 Kocham cały świat. 
Życzę wszystkim spełnienia i szczęścia w życiu .

Z miłością

Marysia 













piątek, 23 grudnia 2016

sobota, 17 grudnia 2016

Jedynym sposobem by żyć, jest pozwolić żyć

Dziś sobota ......leniwa sobota...
czasem w takie wolne dni zrywam się rano i pichcę przy rytmach muzyki...
nastawiam kawę ( gotowaną z przyprawami ...innej nie tknę )
 przygotowuję śniadanie ...w takie dni nudzi mnie powtarzalność...
szukam nowego...roznosi mnie energia .
A kiedy indziej tak jak dziś czas nie ma znaczenia ...
tylko ze zdziwieniem zauważam godzinę ,14:47 ?
W takie dni nic sie nie liczy...aż do chwili ....
gdy przychodzi IMPULS ....
ponieważ to moje leniwe lewitowanie w czasie...to często ...cisza przed burzą .
Bodźce które do mnie docierają ...wiadomości... 
słowa te pisane i te wypowiedziane ...
wywołują istny spiritus movens 
( przy czym spirytus nie ma z tym nic wspólnego :) )
....i tak juz mam że najlepiej wychodzi mi porozumiewanie się ze światem za pomocą symboli...cytatów...obrazów...np. obejrzany film 
-budzi we mnie uczucia których zupełnie sie nie spodziewałam...
fragment tekstu, piosenka, muzyka, obraz...
cokolwiek może być katalizatorem
Do tej pory rzadko swe myśli zapisywałam, gdzieś w notesie, na serwetce,
dzieliłam ją z  mym R-Muśkiem , wywołując tym długie dyskusję i dobrze...
jednak ten blog powstał również w tym celu...aby pisać nieskrępowanie...
bez obaw przed krytyką ( głównie swoją ) czy niezrozumieniem...
tak trochę terapeutycznie nawet :)

myśli mam ulotne...
a w dodatku tak jak wspomniałam lepiej mi idzie zamieszczanie symboli 
w postaci cytatów ...nie mam daru przekładania emocji w słowa... 
lecz impuls ....jest ważny...
impulsu nie należy ignorować....impuls nadaje kierunek ...
może zaprowadzić w rejony niezbadane.......
terra incognita mojego umysłu...serca...duszy.... 
Impuls nadaje szybkości i ręka w tradycyjny sposób nie nadąża...zabawne ...
przy moim spokojnym i nieśpiesznym rytmie ....
W ostatnim czasie gdy tak wiele się dzieje bardzo ważnych dla całego świata wydarzeń...
gdy  świadomość zbiorowa  jest przesiąknięta cała gamą  emocji ...
wpływających na naszą podświadomość...
nasuwa mi się skojarzenie ciemnej i jasnej strony mocy ...
jak krucha jest granica pomiędzy i dlaczego tak ważna jest równowaga...
światło i mrok, dzień i noc . 
Zauważam u siebie w ostatnim czasie niepokój ...
ze smutkiem przyglądam się wydarzeniom kuriozalnym, przerażającym, 
zadziwiającą bezmyślną aberracją w działaniu ludzkim...
ja obserwator czuję zażenowanie
 - więc ograniczam dopływ informacji do minimum - 
od miesięcy w skutek remontu ,nie mamy podłączonej anteny telewizyjnej
 i zupełnie nam to nie przeszkadza 
( z czystym sumieniem mogę przestać w tej chwili płacić abonament tv ) 
od  miesięcy nie słuchamy radia
 - choć od lat  polskie radio  towarzyszyło nam w porannym wstawaniu , 
w dojeździe do pracy czy wieczornej krzątaninie 
( zmieniło się tak wiele w tak krótkim czasie  ) , 
nie szukam aktualności ...nie muszę ...same przychodzą 
- umożliwia to postęp techniczny...tylko z ostrożnością przesiewam ...
szkoda wielka że ten postęp nie na równi z innym
 bardziej przyjaznym światu i ludziom ...choć 
...może nie do końca   . 
Obserwacja wydarzeń choć często przygnębia 
- przynosi też pozytywne informacje
 ...pojawiają się ruchy podążające w kierunku światła, 
przebudzenia, 
wzrasta świadomość mocy ...tej która jest w nas....
która pochodzi nie z zewnątrz lecz z wewnątrz nas...
ta pierwotna siła kosmosu i natury której jesteśmy częścią...
nie inaczej ! 
- być może dlatego tyle wokół działań dążących do cofnięcia w rozwoju...
stłumienia światła ...odwrócenie uwagi, wywołanie globalnego zamieszania....
mrok się broni...być może została zachwiana jego równowaga ....
a zranione zwierzę potrafi wywołać najwięcej szkód . 

Tylko boli ta bezsilność ...smuci ...pojawia się lęk...te uczucia osłabiają...przygnębiają....wypierają dobre myśli ....
NIE daję na to zgody ...już NIE ...
uczę się aby przeze mnie przepływały, obserwuję je ...
niektóre sa oporne...
lecz zrozumiałam w końcu że one nie są mną....
JA jestem 
emocje pomagają mi odczuwać...
tylko tyle i aż tyle
nie są mną...
nie przejmą władzy nade mną 
impuls jest tu bardzo pomocny ...
a gdy połączy się ze słowiańskim wściekiem :) *
energia zostaje skierowana ku kreacji
i MOC twórcza zostaje uwolniona...
i to jest wspaniałe 
każdy z nas może być twórcą
więcej
każdy z nas jest twórcą 
każda czynność którą wykonujemy - to tworzenie
jesteśmy artystami bez względu na to jaki zawód wykonujemy
czym sie zajmujemy  
codziennie tworzymy swoją historię....

Mówiono mi że  " mam wolną wolę "
a z drugiej  tą wole podstępnie zabierano
abym tak naprawdę żyła w iluzji wolności 
Poprzez indoktrynację społeczno-rodzinno-religijną "stworzono" sztuczny twór  
na podobieństwo funkcjonującej "normalności" 
zbombardowano masą zaśmiecających umysł zbytecznych "mądrości"
 to wystarczyło ,
aby prawdziwe Ja nałożyło najpierw jedną maskę ...
potem drugą...trzecią...na każda okazję
a w końcu
zaszyło się pod tą fałszywą ale "przystosowaną społecznie "warstwą  
no cóż...przynajmniej zbytnio się nie wychylającą w moim przypadku :)

Pozwól mi uprzejmie ci pomóc albo utoniesz 
powiedziała małpa i odłożyła rybę na drzewo 
Alan Watts "Umysł ponad umysłem" 

Tak właśnie, bardziej lub mniej uprzejmie, funkcjonuje "normalność"
zawsze znajdzie sie ktoś - kto wie lepiej co dla nas najlepsze.
Nawet nie daje się szansy na samodzielne myślenie ...
o tym już pisałam-
to nieopłacalne i niebezpieczne 
Lepiej przekonać ludzi do "jedynej słusznej prawdy"
"jedynego właściwego wzorca postępowania "
i wtedy dopiero się dzieje ...
przecież to wszystko dla naszego dobra...
 heh
każdy konflikt, wojna, pozbawienie praw,
forsowanie na siłę przekonań...
 zawsze wszystko jest dla naszego lub wyższego dobra
wojna w imię Boga czy pokoju ...jest szczytem hipokryzji... 
lecz machina pędzi od wiek-wieków 
a ludzie nadal nie potrafią się ze sobą komunikować...
rozmawiać ze zrozumieniem
tolerancją
szacunkiem dla innych poglądów
bo przecież nie można okazać słabej strony,
ja ( my ) wiem (y) lepiej 
trzeba postawić na swoim
narzucić wolę 
wejść brutalnie w czyjeś życie 
w imię tego...tamtego czy siamtego...
odegrać grę....
zdominować...
często mam wrażenie jakbyśmy 
mówili różnymi językami
bez grama zrozumienia
nawet gesty nie pomagają ...bo są na opak odbierane ...

...Człowiek ma  niesamowitą zdolność przystosowawczą...
tak naprawdę ...
już dawno powinniśmy się  udusić ...
zamiast tego uciekamy ze skrajności w skrajność...
często niszcząc po drodze co się tylko da....
 w tym także naszą planetę.
Cóż...myślę że Gaja potrafi się obronić...
tylko że cierpliwość jej ma swoje granice
i człowiek w tym starciu marne ma szanse 

Dość już tej parady klonów !!!
dość już tych masek !!!
każdy z nas jest inny
ma prawo
do bycia szarym, czerwonym, żółtym, czarnym,pstrokatym,w groszki
 ...jak tam sobie chce 
ziemia jest pełna różnorodności 
"- ale ale ups. chwila...czerwonym ?
to na pewno komunista "
"- a czarnym ? ojej czy to przypadkiem nie rasizm ?"
 w cholerę z tymi wszystkimi absurdami
czarny czy czerwony ...to KOLORY
piękne barwy  i nic po za tym  !!!
cieszmy się ze je dostrzegamy 
- "Piękne ?  przecież czarne jest takie poważne i smutne "
"a jak on będzie inny to może być niebezpieczny, 
czego po takim się spodziewać? "
" to niemoralne !!!"
aha... gadaj tatko latka 
"dla niego piękne , dla ciebie nie musi 
- dopóki ci nie narzuca swego kanonu piękna czy swych poglądów , to co ci do tego ?
uszanuj jego poczucie piękna i jego wybór ...nie ingeruj w cudze sumienie...
 czy to takie trudne ?"


"Jedynym sposobem by żyć, jest pozwolić żyć."


Pozwólmy każdemu na 
 odczucia i własne wybory
bez oskarżeń lub szyderstw 
bez narzucania  i prześladowania

Jakby nie patrzeć ...wracam do energii serca :)


W sercu dzieje się wszystko, co się dzieje.
 A kluczem do życia w najwyższym stopniu spełnionego, 
bogatego, udanego jest otwarcie serca. 
Otwarte serce pozwala nam spojrzeć na życie w całkiem odmienny sposób. 
Otwarcie serca pozwala przeżywać życie z pasją, w poczuciu sensu i celu. 
Robisz to, co uważasz za swoją powinność, żyjesz tym, do czego się urodziłeś. 
 Żyjąc z otwartym sercem, podpisujesz się pod wartościami takimi jak: tolerancja, harmonia, współpraca i szacunek dla innych.
 
Marci Shimoff, Siła serca


Rozumiem że odnośnik żeński nawiązuje do duszy :)

Ha ....i w ten oto sposób mój IMPULS dzisiejszy 
przekształcił się w ten tekst :)

 Pozdrawiam serdecznie :)

 

dopisek niedzielny :
* słowiański wściek ...zapożyczony z Legend polskich allegro... Operacja bazyliszek :)
w oryginale słowiańskim wkurwem nazwany :)))
u mnie wściek na tym etapie spełnia swa rolę...jednak nie wykluczam pojawienia się i  tej drugiej opcji ...która niczym żywioł pierwotny... już potężnym wyładowaniem energetycznym  będąc nie powinna być zbyt często używana....a jak już to tylko ku kreatywnej i pozytywnej stronie mocy...energii serca...