Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anthony de Mello. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anthony de Mello. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 lutego 2016

Sztuka rozpalania ognia...

“Po wielu latach pracy, pewien wynalazca odkrył sztukę rozpalania ognia. Wziął swoje narzędzia do pokrytych śniegiem północnych regionów i nauczył tej sztuki jeden z tamtejszych szczepów, a także pokazał im zalety tego wynalazku.  
Ludzi tak bardzo pochłonęła ta nowość, że nie podziękowali wynalazcy, który pewnego dnia cichutko wymknął się z wioski. Ponieważ był on jednym z tak rzadkich stworzeń ludzkich obdarzonych darem wielkości, nie pragnął, aby go pamiętano, czy uwielbiano.
 Szukał tylko zadowolenia z tego, że ktoś skorzystał z dobrodziejstwa jego odkrycia.

Następny szczep do którego się udał, również bardzo pragnął nauczyć się sztuki rozpalania ognia.
 Ale miejscowi kapłani, zazdrośni o wpływ wynalazcy na ludność, kazali go zamordować. 
Aby rozproszyć jakiekolwiek podejrzenia o zbrodnię, ustawiono portret Wielkiego Wynalazcy na głównym ołtarzu świątyni, ułożono również liturgię, tak aby imię jego było czczone, a pamięć o nim nigdy nie wygasła. 
Zadbano z wielką pieczołowitością, aby ani jedna rubryka liturgii nie została zmieniona czy też pominięta. Narzędzia do rozniecania ognia zostały umieszczone na relikwiarzu i mówiono, że mają moc uzdrowienia każdego, kto z wiarą położy na nich swoje ręce.
Najwyższy Kapłan sam podjął się opisać żywot Wynalazcy. 
Stał się on Świętą Księgą, w której jego pełna miłości dobroć była stawiana wszystkim za przykład, jego chwalebne czyny były wysławiane, a nadludzka natura stała się przedmiotem wiary.
Kapłani pilnowali, by Księga była przekazywana przyszły pokoleniom, podczas gdy oni samorzutnie interpretowali znaczenie słów wynalazcy i wagę jego świętego życia i śmierci.
 Równocześnie bezwzględnie karali śmiercią lub klątwą każdego, kto nie zgadzał się z ich poglądami.

 Byli tak zajęci obowiązkami religijnymi, że ludzie zupełnie zapomnieli sztuki rozniecania ognia.”
Anthony de Mello 
 

sobota, 30 stycznia 2016

Krótkie przypowieści..

Pewnej nocy, zataczając się, pijak szedł przez most, gdy spotkał przyjaciela.
 Obaj oparli się o poręcz mostu i zaczęli gawędzić.
"Co to takiego, tam, w dole?" spytał nagle pijak.
"To księżyc", odrzekł jego przyjaciel.
Pijak spojrzał raz jeszcze, potrząsnął głową z niedowierzaniem i odparł: 
"Dobra, dobra. To jak u licha dostałem się tu na górę?"

Prawie nigdy nie widzimy rzeczywistości. Widzimy  natomiast jej odbicie w formie słów i pojęć, które zaczynamy uważać za rzeczywistość. Świat, w którym żyjemy, jest w głównej mierze wytworem umysłu.

Anthony de Mello "Modlitwa żaby " 


poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Liczy się człowiek ...

"Jezus Chrystus powiedział,
że nigdy nie był na meczu piłkarskim.
Tak więc razem z przyjaciółmi
zabraliśmy go, by zobaczyć choć jeden.
Walka była zaciekła między
drużyną protestanckich "Uderzeniowców"
i katolickich "Krzyżowców".
Jako pierwsi strzelili "Krzyżowcy".
Jezus oklaskiwał entuzjastycznie
i wyrzucił w górę kapelusz.
Potem strzelili "Uderzeniowcy" i Jezu
znowu klaskał z entuzjazmem
i znowu rzucił w górę kapelusz.
To, zdaje się, zmieszało pewnego człowieka
za nami. Trącił Jezusa w ramię i zapytał:
– Za którą drużyną pan kibicuje,
dobry człowieku?
- Ja? – odpowiedział Jezus
wyraźnie podniecony meczem. -
Nie kibicuję za nikim.
Po prostu cieszy mnie gra.
Mężczyzna zwrócił się do swego
sąsiada i mruknął:
– Hm, ateista.

W drodze do domu krótko poinformowaliśmy Jezusa o aktualnej sytuacji religijnej w świecie.
– Ciekawe, co się dzieje z osobami religijnymi na świecie, Panie – mówiliśmy mu. – Ciągle im się wydaje, że Bóg jest po ich stronie i że jest przeciwko innym.
Jezus przytaknął.
– Właśnie dlatego nie popieram żadnych religii, tylko ludzi – powiedział. – Ludzie są ważniejsi od religii. Człowiek jest ważniejszy niż szabat.
- Powinieneś uważać na to, co mówisz – ostrzegł go jeden z nas. – Już raz Cię ukrzyżowali za mówienie podobnych rzeczy, nie pamiętasz?
- Tak – i to właśnie religijni ludzie – odpowiedział Jezus z ironicznym uśmiechem."

Anthony de Mello
 "Śpiew ptaka"



czwartek, 22 stycznia 2015

Niewinność ...

Każde dziecko nosi w sobie Boga, 
nasze próby urobienia go przemieniają Boga w diabła.
Jest taki wspaniały włoski film w reżyserii Federico Felliniego, zatytułowany “Osiem i pół”. W jednej ze scen chrześcijański zakonnik wychodzi na wycieczkę lub piknik z grupą chłopców w wieku 8-10 lat. Idą plażą, ich opiekun zostaje z kilkoma chłopcami w tyle. Chłopcy z przodu spotykają starszą kobietę, która jest dziwką, pozdrawiają ją, na co i ona odpowiada pozdrowieniem. Pytają:
- Kim jesteś?
Na co ona odpowiada, że jest prostytutką. Nie wiedzą, co to znaczy, ale udają, że rozumieją. Jeden z chłopców wydaje się wiedzieć nieco więcej od reszty, objaśnia więc:
- Prostytutka to taka kobieta, która robi rozmaite rzeczy, jeśli się jej zapłaci.
- Czy zrobi to też dla nas, jeśli zapłacimy? – pytają.
- Czemu nie – pada odpowiedź. Zbierają pieniądze, dają jej i pytają:
- Czy zrobisz coś dla nas, jeśli zapłacimy?
- Jasne, dzieciaki. Co chcecie, abym zrobiła?
Jedyne, co im przychodzi do głowy, to prośba, aby się rozebrała. Kobieta ją spełnia. Patrzą na nią. Nigdy dotąd nie widzieli nagiej kobiety. Nie wiedzą, czego żądać jeszcze, więc proszą:
- Czy zatańczyłabyś dla nas?
- Jasne – odpowiada.
Gromadzą się wokół niej, śpiewają i klaszczą. Dziwka kręci tyłkiem i wszyscy bawią się doskonale. Dostrzega to braciszek zakonny. Przybiega i wrzeszczy na kobietę. Każe jej się ubrać, a narrator stwierdza:
- W tym momencie dzieci zostały zepsute, do tej chwili były niewinne, piękne.

Nie jest to wcale rzadki problem. Znam w Indiach pewnego dość konserwatywnego misjonarza, jezuitę. Wziął kiedyś udział w prowadzonych przeze mnie zajęciach. Pracowaliśmy nad pewnym  problemem przez ponad dwa dni, co wyraźnie sprawiało mu ból. Następnego wieczoru podszedł do mnie i powiedział:
– Wiesz, Tony, nie potrafię wyrazić, jak bardzo męczy mnie ten problem, który poruszyłeś.
– Dlaczego, Stan? – zapytałem.
– Stawia to na nowo pytanie dręczące mnie przez dwadzieścia pięć lat, straszne pytanie. Przez te lata wciąż pytałem siebie: 
Czy nie zdeprawowałem ludzi czyniąc ich chrześcijanami? ”
Anthony de Mello 
“Przebudzenie”.
 

środa, 28 maja 2014

Wewnętrzna przemiana...


Mysz była ciągle zgnębiona z powodu swojego strachu przed kotem.
Pewien czarodziej ulitował się nad nią i przemienił ją w kota. Ale wtedy zaczęła obawiać się psa.
Więc czarodziej przemienił ją w psa. Wtedy zaczęła się bać pantery.
Więc czarodziej przemienił ją w panterę. Po tym była pełna strachu przed myśliwym.
W tym momencie czarodziej rozłożył ręce.
Przemienił ją z powrotem w mysz mówiąc: „Nic nie pomoże, ponieważ wciąż masz serce myszy”.
Modlitwa żaby- Anthony de Mello


poniedziałek, 5 maja 2014

Słowa w praktyce...

Pewien guru usiłował wyjaśnić jakiemuś audytorium, że ludzie silniej niż na rzeczywistość reagują na słowa. Żyją wręcz słowami, żywią się nimi.
 Jakiś mężczyzna wstał i zaprotestował:
- Nie zgadzam się z tym, że słowa wywierają na nas aż taki wielki wpływ.
 Na co guru odparł:
- Siadaj, skurwysynie!
 Zsiniały ze złości  mężczyzna wykrzyknął:
- I to pan nazywa siebie osobą oświeconą, guru, mistrzem, powinien pan się wstydzić! 
 Guru odparł:
- Proszę mi wybaczyć, sir. Poniosło mnie. Naprawdę, proszę o wybaczenie. To nie było zamierzone. Przepraszam.
 Mężczyzna w końcu się uspokoił. Wówczas guru powiedział:
- Wystarczyły dwa słowa, aby wywołać w panu burzę i kilka słów, by pana uspokoić. Prawda?

Anthony de Mello Przebudzenie



piątek, 13 grudnia 2013

O moim spotkaniu z Anthony de Mello..



Moje pierwsze spotkanie z tym intrygującym Panem dotyczyło krótkich i mądrych przypowieści których zaczerpnął z różnych źródeł i religii , dodał co nieco od siebie i połączył w jedną bardzo ciekawą całość. Niektóre z nich tak bardzo przypadły mi do gustu że zainteresowałam się mocniej osobą która je zebrała i napisała. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się ze Anthony de Mello jest jezuitą, jego teorie, głoszone przekonania i myśli są moim zdaniem zbyt otwarte i nowatorskie jak na osobę bezpośrednio powiązaną z religią chrześcijańską wprost nawołujące do  "przebudzenia " i poszukiwania swojego prawdziwego świadomego JA  ,de Mello zachęca nas do zastanawiania się i zadawania pytań ,nie przyjmowania wszystkiego " na wiarę " ale do uzyskania swojej własnej duchowej świadomości , do odszukania w sobie wielkich pokładów "mocy" i wyzwolenia swej kreatywności w dążeniu do tworzenia a nie destrukcji  i to mnie tak bardzo w jego przesłaniu fascynuje . Dlatego też postanowiłam sięgnąć do źródła i sprawiłam sobie prezent ,zamówiłam  dwie książki " Przebudzenie " oraz "Wezwanie do miłości" . Poniżej prezentuję z nich  kilka wybranych cytatów wraz z krótkimi opisami.