czwartek, 14 listopada 2013

Humorystyczny kącik Dalii :)

Trzej mnisi postanowili razem pomedytować.
Usiedli po jednej stronie jeziora, zamknęli oczy i pogrążyli się w medytacji. W pewnej chwili jeden z nich wstał i rzekł do pozostałych:
- “Zapomniałem mojej maty.”
Po czym w cudowny sposób wkroczył na taflę wody i przeszedł na drugi brzeg do swojej chaty. Kiedy wrócił, drugi mnich wstał i powiedział:
- “Zapomniałem wywiesić moją drugą szatę do wyschnięcia” – On także pełen spokoju przemaszerował przez taflę jeziora i wrócił tą samą drogą.
Trzeci mnich obserwował uważnie towarzyszy i postanowił przetestować swoje własne zdolności.
- “Czy wasza wiedza jest większa od mojej? Ja również jestem w stanie to zrobić!”
Powiedział głośno i ruszył w stronę jeziora, aby przez nie przejść. Jednak natychmiast wpadł w głęboką wodę. Z zapałem wspiął się z powrotem i spróbował ponownie tylko po to, aby znów wpaść do wody. Próbował jeszcze raz… i jeszcze… za każdym razem tonąc w wodzie.
Dwaj pozostali przypatrywali się temu w spokoju. Nagle jeden powiedział cicho do drugiego:
-”Myślisz, że powinniśmy mu powiedzieć gdzie są kamienie??”

P. Godlewski “Moment Boskości”

*** 

Rybak złowił złotą rybkę, ta zaś rzecze:
- Wypuść mnie, a spełnię Twoje życzenie.
- Ale czemu tylko jedno? Zawsze opowiadają, że życzenia były trzy...
- No wiesz, ja jestem małą, lokalną złotą rybką... Nie dam rady spełnić więcej niż jedno.
Rybak myśli - skoro jest tylko jedno, to warto by zrobić coś dla świata:
- Chcę żeby był pokój w Afganistanie.
- Słuchaj, ja jestem małą, lokalną złotą rybką, nie wiem gdzie jest Afganistan. Wymyśl proszę coś innego.
Mężczyzna pomyślał, że chciał dobrze no ale skoro się nie da, to pora pomyśleć o sobie:
- Chcę żeby moja żona była piękną kobietą.
- Masz jej zdjęcie?
- Tak.
- Pokaż.
Rybka ogląda długo zdjęcie, zamyśla się, po czym mówi wreszcie:
- Wiesz co? Skocz po mapę. Zobaczymy gdzie jest ten Afganistan...

***

- Jedzie polskie małżeństwo angielskim pociągiem. Na przeciwko siedzi zasłonięty gazetą zaczytany Anglik. Mąż nagle sięga po kanapkę, bo zgłodniał, ale trąca go żona i mówi:
- To niekulturalnie tak. Może zapytaj go, czy chce też kanapkę.
Mąż zapukał w kolano Anglika. Ten wychyla się zza gazety...
- A sandwich? - pyta mąż.
- No, thanks - mówi Anglik.
Mąż zjadł kanapkę, chce popić herbatą, ale żona znowu mówi do niego:
- Słuchaj, jest piąta. Oni mają teraz czas na herbatę, może go poczęstujemy?
Dobra. Mąż znowu zaczepia Anglika:
- A cup of tea?
- No, thanks - odmawia Anglik.
Żona jednak kombinuje dalej:
- Ja wiem. My się nie przedstawiliśmy, to bardzo niekulturalne.
Mąż westchnął, ale znów zaczepia Anglika. Ten wychyla się zza gazety... Mąż zaczyna przedstawiać żonę:
- My wife...
No thanks - przerywa mu Anglik.

***
 W poczekalni pewnego znanego psychiatry siedzi pięcioro pacjentów.
- Teraz ja wchodzę! - mówi pierwszy - nazywam się Napoleon Bonaparte!
Drugi na to:
- Właśnie, że ja! Jestem Leonardo da Vinci!
Wstaje kobieta i mówi:
- Chyba Kleopatrę panowie przepuszczą?
Czwarty na to:
- Nie macie szans! Jestem Mojżesz! I wejdę pierwszy! Pan Bóg mnie wybrał i dał mi tablice z dziesięciorgiem przykazań.
Siedzący w kącie piąty pacjent pyta:
- Co takiego ci niby miałem dać?

***
 O trzeciej w nocy żona po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor, wszystkie płyty CD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic niepodejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona, że teraz już cały wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła...
Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...

***

Kanadyjczyk je sobie spokojnie śniadanie (chleb z marmoladą i coś tam jeszcze), przysiada się do niego żujący gumę Amerykanin.
- To wy w Kanadzie jecie cały chleb? - pyta Amerykanin.
- No tak.
- Bo my w USA jemy tylko środek. Skórki odkrajamy, zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy na croissanty i sprzedajemy do Kanady - stwierdza pogardliwie Amerykanin, żując swoja gumę.
Kanadyjczyk nic.
- A marmoladę jecie? - pyta dalej Amerykanin.
- No, tak.
- Bo my w USA jemy tylko świeże owoce. Skórki, pestki i tak dalej zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy na dżem I sprzedajemy do Kanady. I dalej żuje gumę.
- A seks w USA uprawiacie? - pyta Kanadyjczyk.
- No oczywiście.
- A z prezerwatywami, co robicie?
- Wyrzucamy.
- Bo my w Kanadzie to swoje zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy na gumę do żucia i sprzedajemy do USA...



poniedziałek, 4 listopada 2013

Lęk przed nieznanym ...( Cytat tygodnia )


„Patrząc na ciemność lub śmierć boimy się nieznanego - niczego więcej.”
 Joanne Kathleen Rowling 
 ( Harry Potter i Kamień Filozoficzny) 
W związku z tym cytatem przypomina mi się  pewna opowieść którą kiedyś wygrzebałam w  internecie :

Na dzikim zachodzie żył pewien sędzia. Miał on dziwny zwyczaj, każdemu kryminaliście, którego skazywał na powieszenie, dawał wybór: szubienica albo czarne, nieznane drzwi.
Kiedy nadchodził czas egzekucji, sędzia ów zawsze kierował do skazanego takie słowa: „Co wybierasz – szubienicę czy czarne, nieznane drzwi?” 
Prawie każdy, któremu to proponował wybierał sznur.
Pewnego dnia szeryf zapytał: „Dlaczego wszyscy wybierają powieszenie, zamiast tych czarnych drzwi?”.
Sędzia odpowiedział: „Oni zawsze wybierają coś znanego, wolą to od nieznanego. Ludzie boją się czegoś, czego nie znają. Ja dałem im wybór”.
 „Co takiego jest za tymi drzwiami?” - zapytał się szeryf. 
 „Wolność” - odpowiedział sędzia - „ale bardzo mało ludzi jest dostatecznie odważna, aby wybrać drogę do nieznanego”.
Kiedy życie domaga się od ciebie zmiany, zastanów się co dokładnie należy zrobić, i bez najmniejszej wątpliwości i bez żadnego oporu odważ się na nią, wiedząc, że każda zmiana zakłada rozwój.
Eileen Caddy

******

piątek, 25 października 2013

Cytat tygodnia...

Teatrzyk Zielona Gęś


ma zaszczyt przedstawić


Koniec świata




Pan Bóg:

Rrrrrrr. Ogłaszam koniec świata. Rrrrrrr. 

Cała kosmiczna kombinacja zaczyna się demontować

Biurokrata:

Rrrrrrr. Bardzo dobrze. Rrrrrrr. Ale gdzie jest w tej sprawie odnośne pismo z okrągłą pieczątką zaopatrzone tamtejszym numerem przeciągniętym przez tutejszy dziennik podawczy? 

Okazuje się, że takie pismo było, ale zginęło, wobec czego koniec świata wprawdzie następuje faktycznie, ale formalnie nie ma żadnego znaczenia. 

K U R T Y N A
spada optymistycznie 

Konstanty Ildefons Gałczyński
1947


Niedawno śniłam apokaliptyczny sen , sen który wciąż chodzi mi po głowie  a przy okazji zaskutkował dzisiejszym dowcipnym a zarazem groteskowym cytatem z Teatrzyku.  

 

poniedziałek, 14 października 2013

Disney Dream w/g Annie Leibovitz cz.2


Dziś w baśniowym klimacie kolejne zdjęcia z cyklu Disney Dream Portrait Series, czyli światowe gwiazdy w scenografii znanej z filmów Disneya przedstawione w mistrzowskim  obiektywie Annie Leibovitz.  Część 1 - tutaj .



Drew Barrymore w Pięknej i Bestii
Drew Barrymore( Piękna i Bestia )
Scarlett Johansson jako Kopciuszek
Taylor Swift jako Roszpunka
Russel Brand jako Kapitan Hook ( Piotruś Pan )
Jack Black, Will Farrell i Jason Segel jako duchy-autostopowicze z powieści Haunted Mansion.
Queen Latifah ( Mała Syrenka )

Julianne Moore jako Mała Syrenka











piątek, 11 października 2013

Wspomnienie lata z książką

"Biblioteka to przybytek na ścieżaj otwarty, zapraszający każdego w progi. Wejdź gościu i stań się przyjacielem."
 Jan Wiktor

poniedziałek, 7 października 2013

After Earth Soundtrack Suite-James Newton Howard

 

Zasłuchana od rana jestem dziś w pięknej muzyce Jamesa Newtona Howarda  z filmu "1000 lat po Ziemi" ( org.After Earth )  Film oglądałam wczoraj i bardzo mi się podobał .

wtorek, 1 października 2013

Cytat tygodnia...

Pewnego razu, a był to dzień cudów, strudzony wędrowiec usiadł pod drzewem spełniającym życzenia. Rozmarzył się: 
Och, gdybym tak mógł coś zjeść. Stół pełen jadła pojawił się przed nim natychmiast. 
Kiedy podróżny zaspokoił głód, zapragnął napojów. I zaraz pojawiły się napoje. 
Zadowolony położył się pod drzewem i nagle przestraszył się: A jeżeli teraz pojawi się potwór? 
I potwór pojawił się. Ach, teraz pewnie mnie zje! 
I tak umarł wędrowiec zjedzony przez potwora.

Bhagwan Shree Rajneesh, Neo-Tarot, 
cyt. za: Tarot Księga Mądrości

Uważajmy więc wszyscy na to czego sobie życzymy , potęga umysłu jest wielka,nieobliczalna a zarazem neutralna i tylko od nas zależy jak ją ukierunkujemy .  
Polecam przy tej okazji film pl. Kula ,
psychologiczny obraz w wydaniu science fiction .

(...) Dwa czynniki bardziej niż cokolwiek decydują o tym, co nam się przytrafia w życiu: to, o czym myślimy, i w jaki sposób o tym myślimy przez cały czas. (...)
Brian Tracy