![]() |
Projekt : EKRANIZACJE |
EKRANIZACJE
- Każdemu z nas zdarzyło się je oglądać . Bywają wierne oryginałowi
lub są nakręcone jedynie na motywach powieści. Często wzbudzają kontrowersje .W tym projekcie połączę dwa w jednym i przedstawię swój punkt widzenia: książka + film = ?
Zaznaczam że jest to wyłącznie moje zdanie...
Zachęcam do dyskusji


Kazimierz Sławiński stworzył, bardzo barwną opowieść o pechowym fajtłapowatym doktorze sztuki którego wojna zastała w czasie odbywania służby rezerwowej. Jego wszystkie przygody spowodowane były przypadkami i zbiegami okoliczności nad którymi Dolas przechodził do porządku dziennego i dawał się ponieść nutowi zdarzeń. Wzruszał ramionami i przystosowywał się do danej sytuacji, towarzyszyło mu przy tym ogromne szczęście , ze wszystkich swych przygód wychodził zawsze obronna ręką. Był bardzo sympatycznym i pociesznym osobnikiem, można by go przy tym porównać nieco do wojaka Szwejka i jego przygód. Jak już wspomniałam na wstępie powieść zawiera sytuacje , których na próżno szukać w filmie i to mnie ucieszyło. Książkę czytało mi się bardzo dobrze, oczywiście były momenty w których wiedziałam jak coś się zakończy ale w ogóle mi to nie przeszkadzało. Dzięki temu że w filmie zmieniono wykształcenie, charakter,pochodzenie a nawet wygląd Dolasa mogłam czytać tą książkę bez zbędnych porównań do filmowej komedii. Gdy jest mowa o filmie , mam przed oczami świetnego Mariana Kociniaka w roli Franka Dolasa, na szczęście Adolf Dolas jest całkiem odmienną postacią i tym samym wolny od tego porównania .Dzięki temu mogłam sama wyobrazić sobie tego książkowo- gapowatego doktora historii sztuki , który najchętniej spędzał czas z nosem w książkach. Książka jest napisana w bardzo zabawnym humorystycznym stylu i nie dziwię się że zainspirowała ona Tadeusza Chmielewskiego do stworzenia tak udanej komedii.
Podsumowując : Ekranizacja tej książki jest rewelacyjna ale nie tak zupełnie wierna oryginałowi, reżyser poczynił wiele zmian - choćby w głównym bohaterze,poczynając od zmiany imienia,źle kojarzonego po wojnie Adolfa zastąpił bardziej swojsko brzmiącym Frankiem. Filmowy Franek Dolas jest prostym szeregowcem, typowym warszawskim spryciarzem o dużym sercu i energicznym sposobie bycia . W wyniku zabawnego zbiegu okoliczność jest przekonany że to przez niego wybuchła II wojna i bardzo pragnie walczyć w polskiej armii. Pakuje się przez to w coraz to większe i zabawne tarapaty . Reżyser dodał na potrzeby filmu także wiele zabawnych sytuacji , zwiększając tym komizm oglądanych scen np. słynne przesłuchanie przez gestapo, gdzie rezolutny Dolas podaje się za Grzegorza Brzęczyszczykiewicza ze wsi Chrząszczyżewoszyce w powiecie Łękołody ,dodano również m.in scenę podkopu w obozie jenieckim lub słynne "Ludzie, ludzie! Ja wariat, zwariowałem pieniążki rozdaję... Każdy szczęściu dopomoże, każdy dzisiaj wygrać może!...czarne przegrywa, czerwone wygrywa"
Cytat :
Film o przygodach Franka Dolasa oglądałam naście razy i zawsze mnie tak samo bawi, dlatego jestem ciekawa książki Kazimierza Sławińskiego i nie szkodzi, że jej ekranizacja jest... inna, bo i tak uważam, że będzie to ciekawa lektura.
OdpowiedzUsuńNie oglądałam ani nie czytałam tej historii, ale zamierzam to zmienić. Właśnie skończyłam książkę o podobnej tematyce i jestem nią pozytywnie zaskoczona, dlatego chętnie poznam inne powieści w tym klimacie.
OdpowiedzUsuńNawet nie zdawałem sobie sprawy, że jest taka książka! I chyba wiele osób również, a pewnie gdyby wiedziały to sięgnęłyby po tę książkę. Ja sam raczej nie sięgnę, ale w razie czego warto o niej pamiętać :)
OdpowiedzUsuńZekranizowane przygody Franka Dolasa oglądałam niezliczoną ilość razy. Chyba nigdy mi się nie znudzą! Jak na razie nie mogę sobie wyobrazić Dolasa inaczej, dla mnie ma on twarz Mariana Kociniaka. A książki nie czytałam. Ciekawe czy też wyobrażę sobie zupełnie innego Dolasa, tego książkowego. :)
OdpowiedzUsuńSerdeczne pozdrowienia! Będę tu zaglądać częściej. :)
Oglądałam jedynie film, ale książki nie czytałam. Trochę mnie przekonałaś, ale chyba poczekam, może kiedyś sama wpadnie mi w ręce? ^^
OdpowiedzUsuńLawenda
Kultowy film, który bardzo mi się podoba:)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńFilm oglądałam wiele razy, ale nie miałam zielonego pojęcia, że istnieje też książka. Chętnie poznam trochę innego Franka Dolasa;)
OdpowiedzUsuńI ja nie będę oryginalna pisząc ile to razy oglądałam film, ale szczerze przyznam, że nie wiedziałam o tym, iż powstał na podstawie powieści. Fakt, że jest jednak tak odmienna od filmu, zachęca do sięgnięcia po nią i mam nadzieję, że kiedyś mi się to uda :)
OdpowiedzUsuńja również kilka razy miałam okazję zobaczyć film, ale o książce nigdy nie słyszałam. trzeba sprawdzić czy biblioteka ma ją w swoich zasobach.
OdpowiedzUsuń