Niedawno pisałam , jakim przeżyciem były dla mnie każde odwiedziny w bibliotece - tak dawno w niej nie byłam.
Weszły mi w nawyk zakupy przez internet , praca do późna i obowiązki rodzinne zdecydowanie się do tego przyczyniły. Przypominam sobie, jakie były "polowania" w bibliotece na nowe, "świeżutkie " i pachnące nowością nabytki , to były książki z pod biurka...tak, tak ! Z pod biurka!
Pewnie dlatego oszołomiło mnie bogactwo wydawanych obecnie publikacji , tyle tytułów...co wybrać ????? !
Mam swoje ulubione gatunki ale trzeba teraz bardzo dokładnie wszystkie tytuły "przesiewać " a kiedyś brało się to co było i już...

Zamówiłam sobie wczoraj dwie książeczki ( książeczki, ha,ha ! jak to zabrzmiało - zdecydowanie mam tendencje do zdrabniania wyrazów ) autorki która towarzyszy mi od początku bibliotekowego buszowania po półkach - J.D.Robb ( pseudonim Nory Roberts ) o losach porucznik Eve Dallas , temat w niedalekiej przyszłości , jak lubię ...i ten sentyment do Eve pozostał.
Seria ma swoją oddzielną honorową półkę , tomy ustawione rządkiem w kolejności wydania...i tak jest dobrze !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Witam pokrewne dusze, które trafiły do mojego świata, bardzo mi przyjemnie Was u siebie gościć... Będzie mi niezmiernie miło gdy zostawicie po swoich odwiedzinach słówko. Każdy Wasz komentarz dodaje mi skrzydeł , poprawia humor i jest dla mnie inspiracją do dalszego działania .
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie
Anonimowych gości aby nie byli tacy bezosobowi proszę o podpisanie się imieniem.