sobota, 21 maja 2011

Zakupowe szaleństwo

Co tu dużo mówić - zaszalałam z zakupem książek, a to po części z powodu recenzji które przeczytałam na naszym bloggerze . 
A co tam - nie palę , nie piję  innych używek nie stosuje, nawet kawy nie piję ( z przyczyn zdrowotnych, chyba jako jedna z nielicznych mam na nią alergię , nawet zapachu nie znoszę  - ha, ha ) więc  moim nałogiem jest czytanie a co za tym idzie namiętne kupowanie książek ( moja świnka opustoszała i zaczynam ją karmić od nowa )
Mam silnie rozwinięta potrzebę mieć te wszystkie książki u siebie w domu na półce, wiedząc ze są tylko moje i w każdej chwili mogę po nie sięgnąć. No i sprawiają tyle radości...

Spis ostatnich zakupów :

  • Magia parzy - Ilona Andrews
  • Magia uderza - Ilona Andrews
  • Miasto upadłych demonów - Cassandra Clare 
  • Zawsze przy mnie stój - Carolyn Jess-Cooke
  • Szklane księgi porywaczy snów - Gordon Dahlquist
  • Biała królowa - Philippa Gregory
  • Deklaracja - Gemma Malley
  • Las zębów i rąk - Carrie Ryan
  • Ognista - Sophie Jordan
  • Igrzyska śmierci - Suzanne Collins
  • W pierścieniu ognia - Suzanne Collins
  • Kosogłos - Suzanne Collins
  • Gladiatorka - Rusell Whitfield
  • Kamień przeznaczenia - Barbara Wood
  • Radio Darwina - Greg Bear
  • Dzieci Darwina - Greg Bear
  • Sobowtór - Daphne du Maurier

Jeszcze wszystkie do mnie nie dotarły , ale już są w drodze. Jak będą w komplecie to zrobię słynny stosik i dołączę fotkę.



Lektura jest procesem twórczym. Czytając książkę czytelnik dokonuje pracy pokrewnej z pracą pisarza: wyobraźnią uzupełnia to, co znajduje się w tekście.
(Ilia Erenburg)



sobota, 14 maja 2011

Myśl jest ziarnem czynu...J.Murphy

Joseph Murphy - pisarz, nauczyciel i filozof. Doktor trzech nauk - religioznawstwa, filozofii i prawa  - krzewiciel i prekursor myślenia pozytywnego. 
Napisał ponad trzydzieści książek, a najbardziej znana – Potęga podświadomości – natychmiast stała się bestsellerem. Okrzyknięto ją jednym z najlepszych poradników wszech czasów. Był też propagatorem ruchu Nowej Myśli, który łączył podejście metafizyczne, duchowe i pragmatyczne z naszym sposobem myślenia i życia, dzięki czemu odkrył sekret osiągania tego, czego naprawdę pragniemy.


J. Murphy opisuje jak wpływać na własną podświadomość i tym samym nią sterować, wykorzystując ją do własnych celów .  Twierdzi w " Potędze podświadomości " iż "Myśl jest ziarnem czynu " oraz w "Ukrytej mocy " że " Każdy z nas dysponuje wewnętrzną, duchową mocą, przekraczającą zwyczajne zmysłowe i intelektualne poznanie"  aby zacząć korzystać z naszej wewnętrznej mocy, konieczne jest szkolenie umysłu, ja to nazywam ujarzmieniem myśli ( wbrew pozorom nie jest to takie łatwe ) do tego celu wykorzystujemy afirmację :

Afirmacja (łac.affirmare, potwierdzać, zapewniać) – deklaracja, że dane twierdzenie jest prawdziwe.

Afirmacja – w psychologi zdania wpływające na poziom samoakceptacji.
Afirmować siebie to stymulować rozwój osobisty, poprzez akceptację siebie. Afirmacja polega zazwyczaj na powtarzaniu pozytywnych twierdzeń na temat własnej osoby, co ma prowadzić do identyfikacji z ich treścią. Afirmacja jako psychotechnika wykorzystuje mechanizm autosugestii i medytacji w celu wzmacniania poczucia akceptacji u osoby ją stosującej.

Twórczość Pana Murphy , koncentruje się na sztuce oddziaływania myśli na nasze życie „Zmień nawyki myślowe, a odmienisz swój los " ( Potęga podświadomości ) a tym samym uczy pozytywnego nastawienia . Autor w swych książkach podaje konkretne przykłady osób które poprzez afirmacje , odmieniły w ten właśnie sposób swój los. Zachęca nas także abyśmy korzystali naszego " wewnętrznego głosu , szóstego zmysłu "  intuicji ( Dar intuicji ) :

Intuicja (z łac.intuitio - wejrzenie) – proces myślowy polegający na szybkim dopasowaniu danej sytuacji, problemu, zagadnienia do znanych już szablonów i zależności. Objawia się w postaci nagłego przebłysku myślowego, w którym dostrzega się myśl, rozwiązanie problemu lub odpowiedź na nurtujące pytanie. Często mylona jest z przeczuciem o podłożu emocjonalnym  Natura intuicji wynika z tego, że jest ona procesem podświadomym którego nie można kontrolować, można jedynie dopuszczać lub odrzucać podawane przez intuicję rozwiązania. Jest ona procesem bardziej kreatywnym i działającym na wyższym poziomie abstrakcji  w porównaniu do myślenia logicznego.

Rdzeń wyrazu "intuicja" pochodzi od łacińskiego słowa intueri, co oznacza przyglądać się, obserwować. Dzisiejsze znaczenie wywodzi się ze średniowiecznego łacińskiego słowa intuitio, co oznacza podszept, przeczucie. Słowniki pod hasłem "intuicja" podają również przeczucie, zdolność przewidywania lub twórcza wyobraźnia.


Zdolności intuicyjne posiada każdy, lecz są niedoceniane - człowiek odstawia intuicję na boczny tor ,kierując się racjonalnością. Przytoczę tu cytat  Marii Szyszkowskiej który odzwierciedla także i moje odczucia co do intuicji : " Mam o wiele większe zaufanie do intuicji niż do rozumu. Bo rozum podlega manipulacji, a i tak jesteśmy wystarczająco manipulowani żyjąc w koniunkturalnym społeczeństwie."  natomiast psycholog Daniel Kahneman powiedział :" Myślenie intuicyjne jest podobne do percepcji; błyskawiczne i bez wysiłku."  To prawda, intuicja pojawia się zawsze nieoczekiwanie i spontanicznie, nie jesteśmy w stanie przewidzieć kiedy ,lecz gdy przyjmiemy do wiadomości samo istnienie intuicji jako faktu , zaufamy jej i będziemy otwarci na jej podszepty i rozwiązania - zaczniemy korzystać z bezpośrednich możliwości swego umysłu. M.in do tego, jako jeden z pierwszych  nawołuje J.Murphy



W domowej biblioteczne mamy na razie dwie pozycje J. Murphiego :
" Ukryta moc " oraz " Cuda umysłu " lecz myślę że ich z czasem przybędzie.













czwartek, 5 maja 2011

Cytat tygodnia


 Książka: zwykłe papierowe karty znanych liter czarne, równe rzędy...
Zacznij czytać - to tak jakbyś wkroczył w świat przedziwny, bliski a prawdziwy.
Ewa Szelburg-Zarembina



Każda książka jest żywym stworzeniem...
Każda ma duszę i każda ma serce.
Kornel Makuszyński




czwartek, 28 kwietnia 2011

Przekłady i przekłady....

Przekład , przekładowi nie równy

Nie każde złoto jasno błyszczy,
Nie każdy błądzi, kto wędruje.
Nie każdą siłę starość zniszczy,
Korzeni w głębi lód nie skuje.
Z popiołów strzelą znów ogniska
I mrok rozświetlą błyskawice.
Złamany miecz swą moc odzyska,
Król – tułacz wróci na stolicę.

wiersz Bilba dotyczący Aragorna.
Przekład:  Maria Skibniewska
Nie każde złoto blask okrywa,
ani wędrowiec myli drogi.
(Nie musi łazik stracić drogi,)
Starość dojrzałą siłą bywa,
korzeni mróz nie sięga srogi.
Z popiołów płomień się zapali,
(Największe drzewo można zwalić,)
i w mroku kiedyś skra zapłonie.
Złamaną klingę można scalić,
wybraniec siądzie znów na tronie.

Wiersz Bilba dotyczący Aragorna.
Przekład:   Jerzy Łoziński



Zabawne że tak wiele zależy od danego tłumaczenia , całkowicie zmienia się odbiór treści książki...
Trylogię - Władcę Pierścieni - pierwszy raz przeczytałam wypożyczoną z biblioteki, w przekładzie Marii Skibniewskiej i bardzo mi się podobało, lecz niefortunnie zakupiłam w wydawnictwie Świat Książki  pięknie  wydaną trylogię ale w przekładzie Jerzego Łozińskiego i jak dla mnie ten przekład okazał się totalną porażką , np. - pan Łoziński z Aragorna  Obieżyświata  zrobił Łazika ( okropieństwo ) i inne zmiany w nazwach których nie da się spokojnie przeczytać . Ogólnie bardzo ciężko przebrnąć przez całą powieść ( tłum.J. Łoziński ) ja utknęłam gdzieś w środku i nie dałam  rady , mimo szczerych chęci dokończyć ..zbyt się denerwowałam !
Po tej wpadce zainteresowałam się tym tematem i okazało się że nie tylko ja mam takie odczucia, niektórych nawet bardzo śmieszy ten przekład lecz mnie poważnie wkurza ! . Przeczytałam też że  Pani Skibniewska konsultowała swoje tłumaczenie jeszcze z samym Tolkienem, a to coś chyba znaczy. 
 Książki stoją sobie na półce ale ...nic poza tym ...a szkoda . Coś mi się zdaje że będę musiała sprawić sobie jeszcze jeden komplet - tym razem dokładnie sprawdzę kto jest autorem przekładu a Pana Łozińskiego bedę omijać z daleka !




"Trzy pierścienie dla królów elfów pod otwartym niebem,
Siedem dla władców krasnali w ich kamiennych pałacach,
Dziewięć dla śmiertelników, ludzi śmierci podległych,
Jeden dla Władcy Ciemności na czarnym tronie
W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie,
Jeden by wszystkimi rządzić, Jeden by wszystkie odnaleźć,
Jeden by wszystkie zgromadzić i w ciemnościach związać
W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie."

tłumaczenie Marii Skibniewskiej


"Dla elfich władców pod niebem jasnym Trzy są Pierścienie,
Dla krasnoludzkich podziemnych królów Pierścieni Siedem,
Dziewięć dla ludzi - tych ostatecznym śmierć przeznaczeniem,
Dla Władcy mroku na czarnym tronie jest Pierścień Jeden
W Krainie Mordor, gdzie wiecznej nocy zaległy cienie.
Pierścień Jedyny, by władać wszystkimi, czarem je opętać,
Pierścień jedyny, by wszystkie zgromadzić i w ciemnościach spętać
W Krainie Mordor, gdzie wiecznej nocy zaległy cienie."

tłumaczenie Jerzego Łozińskiego







 

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Intruz cz.2

Obcy pomimo iz są bytem pasożytniczym, nie wybierają " na oślep " kierują się t.zw "dobrem " w wyborze nosiciela . Czym w/g nich jest owo "dobro" w przypadku ludzi ? Mogły wybrać jakakolwiek inna formę życia , nie były wymagające - mogły" wcielić się" np. drzewo, rafę koralową , zwierzę.
Staram się spojrzeć na to z boku , neutralnym spojrzeniem:
Jestem obserwatorem pozaziemskiej rasy obcych , mam za zadanie dokonać oceny populacji istot mieszkających na planecie nazywanej przez mieszkańców Ziemią.
Jako istota łagodna, wrażliwa na piękno i szlachetna, brzydząca się przemocą - kieruję się tymi właśnie kryteriami w swej ocenie.

No i teraz sie zaczyna , oto co widzę : 
Potrafię docenić piękno - widzę cały ekosystem planety - błękit oceanów i różnorodność stworzeń w nich żyjących, widzę zieleń łąk i lasów różnego rodzaju, oszałamiające kolory  i zapach kwiatów , barwne motyle , ptaki i różne inne stworzenia żyjące w społecznościach.
Widzę także istoty dwunożne , sprawujący "władzę" na tym wszystkim. Władza  ta jest oparta na dominacji , wyzyskiwaniu i niszczeniu tego całego piękna. Władza ta doprowadza tę piękną planetę do wyniszczenia i w rezultacie do zguby.
Ale widzę także że istoty te w zachłannej i niszczącej dominacji - niszczą nie tylko środowisko w którym żyją ale także siebie ,  widzę że zabijają  wszelkie życie w tym własny gatunek, widzę iż chociaż istoty te mają władzę nie potrafią jej wykorzystać dla dobra swej społeczności , widzę chaos , nietolerancję, choroby, po mimo masy wszelkiej żywności także głód  - wokół tych niezrozumiałych dla mnie istot widzę śmierć i zniszczenie.


Taki jest obraz jaki widzę patrząc neutralnym spojrzeniem - werdykt - istoty te stanowią zagrożenie dla siebie i całej żyjącej planety ! Planeta nadaje się do kolonizacji...

Patrząc na całokształt nie widzę oczywiście jednostek , a nawet gdybym widziała nie mają żadnego wpływu na całokształt - planeta ginie i to się liczy przede wszystkim...

Ciekawe czy Stephanie Meyer , zdziwiła by się że jej książka w gruncie rzeczy bardziej mnie przygnębiła niż zachwyciła ...nie wspomnę już o pokazaniu ludzkiej natury u poszczególnych bohaterów  - bo to temat na kolejny post.

"Ziemia nie należy do człowieka, człowiek należy do Ziemi.


Cokolwiek przydarzy się Ziemi, przydarzy się człowiekowi. 
Człowiek nie utkał pajęczyny życia - jest on niteczką w tej pajęczynie. 
Jeżeli niszczy więc pajęczynę, niszczy samego siebie..."

/ Wódz Indian Seattle 1855 /





sobota, 23 kwietnia 2011

Intruz...

Intruz 

- Stephenie Meyer   

       

Na fotce z poprzedniego postu widnieje okładka tej właśnie książki i tak mnie  to natchnęło do przypomnienia sobie przemyśleń na temat fabuły powieści...

 Ziemia, czasy współczesne lub niedaleka przyszłość. Kontrolę nad światem przejmują obce istoty zwane duszami które podbijają kolejne światy w poszukiwaniu " żywicieli " jest to bowiem gatunek pasożytniczy , który inaczej nie może istnieć .  Mimo to - są dobre i łagodne. Dusze te  po przejęciu ludzkich ciał, wiodą w nich normalne ale bardzo spokojne  życie, wolne od agresji i konfliktów zbrojnych.

Historia jest przedstawiona głównie z perspektywy Duszy o irytującym imieniu Wagabunda , która "walczy" z psychiką i  wspomnieniami kobiety ( Melanie ) której ciało przejęła, jak się okazuje kobieta ta ma na tyle mocną osobowość iż skłania Wagabundę do porzucenia dotychczasowego życia i wyruszenie na poszukiwania grupy ludzi ukrywających się przed najezdzcami. Wagabunda panuje w fizyczny sposób nad ciałem lecz Melanie silnie wpływa na psychikę. Jest tu oczywiście  wątek miłosny , bo to właśnie miłość jest siłą napędową w postępowaniu Melani w dążeniu do odszukania ukochanego i poszukiwaniach ukrytej osady ludzkiej. 

 Dusze są bardzo łagodne więc dlaczego dokonały inwazji na Ziemię , dlaczego przejęły kontrolę nad ludzmi ? Pozbawiając ich ( nas ) woli ? Właśnie to zainteresowało mnie w tej opowieści najbardziej... 

c.d nastąpi...