piątek, 5 października 2012

Cudowne dziecko...



 Cudowne dziecko, August Rush
Pewnego gwieździstego wieczoru, gdy księżyc nadsłuchiwał odgłosów świata, spotkały się dwa serca. Lyla Novacek (Keri Russell) genialna wiolonczelistka i Louis Connelly (Jonathan Rhys Meyers) irlandzki gitarzysta i wokalista. Louis w chwili drugiego oddechu, najczęściej rozmyśla patrząc na otwarte niebo. Pewnego wieczoru na jego niebie pojawiała się Lyla. Łączy ich wzajemna fascynacja i miłość do muzyki.  Niestety nadopiekuńczy i zaborczy ojciec Lyli (William Sadler) rozdziela zakochanych. W międzyczasie poznajemy jedenastoletniego chłopca Evana Taylora (Freddie Highmore), który odkrywa przed sobą świat wypełniony dźwiękami. Evan przebywa w sierocińcu, gdzie czeka na swoich prawdziwych rodziców , mimo że ich nigdy nie poznał odczuwa z nimi silną więź. Wierząc że kiedyś jego rodziców połączyła melodia uczuć, postanawia ich odnaleźć i wyrusza w magiczną podróż  śladem muzyki . W chłopcu drzemie niezwykły muzyczny talent który rozwija się podczas jego wędrówki ...
Obejrzałam niedawno ten film w  telewizji. Trafiliśmy z mężem na niego przypadkiem i o dość późnej porze i powiem Wam że w magiczny sposób przykuł naszą uwagę. Na pewno wielka to zasługa baśniowego scenariusza i aktorów , zwłaszcza Freddiego Highmore . Ten młody aktor zagrał niezwykle ujmująco, jego uśmiech rozświetlał wszystko wokół a radość gdy zatapiał się w muzyce była wręcz  namacalna .Dawno nie widziałam na ekranie tak cudownego uśmiechu .
Ten film to współczesna baśń, opowiadająca o wielkiej muzycznej pasji która łączy bohaterów. Dzięki tej wielkiej mocy jaką muzyka wyzwala w sercach i umysłach ,wszystko jest możliwe.To właśnie muzyka wywołała wielką wrażliwość w chłopcu i kieruje jego  krokami , który mając wyczulony zmysł słuchu , słyszy ją wokół siebie. Jest w filmie taka scena gdy zafascynowana Evanem dyrektorka renomowanej szkoły muzycznej pyta  :
"- Jak to robisz? Jak muzyka do ciebie przychodzi?
a on odpowiada bez namysłu :
- Po prostu ją słyszę. Czasem budzę się, a ona tam jest... albo słyszę ją, gdy spaceruję ulicą.
Tak jakby ktoś mnie wołał. Spisanie tego wszystkiego, jest jak udzielenie im odpowiedzi.
- Komu?
- Tym, którzy dali mi muzykę."
Zaskoczył mnie Jonathan Rhys Meyers, który naprawdę dobrze zaśpiewał kilka wpadających w ucho piosenek ( patrz na filmik u góry ) .Cały film jest przepełniony pozytywną energią która przenika przez ekran i oczywiście piękną ścieżką dźwiękową . Aby przybliżyć dwa gatunki muzyki granej przez bohaterów , momentami połączono muzykę klasyczną z rockową - bardzo mi się to podobało .Mimo wydawałoby się naiwnej opowieści film wywołuje silne emocje i zapada na długo w pamięć. Świadczy o tym mój dzisiejszy zapis, po prostu musiałam się podzielić z Wami wrażeniami. Polecam gorąco ten film wszystkim tym którzy go jeszcze nie widzieli- naprawdę warto .


cytaty z filmu :

"Wsłuchaj się...
Słyszysz?
Muzyka.
Wszędzie ją słyszę.
W wietrze...
w powietrzu...
w świetle.
Jest wszędzie dookoła.
Musisz się tylko otworzyć.
Musisz tylko...
słuchać."


 "Wierzę, że pewnego razu... dawno temu... słyszano muzykę i podążano za nią."

"Wiesz, czym jest muzyka?
To małe przypomnienie od Boga, że poza nami jest coś jeszcze we Wszechświecie.
Harmonijne połączenie między wszystkimi istotami, a nawet gwiazdami."

"Musisz kochać muzykę bardziej niż jedzenie.
Bardziej niż kochasz życie i samego siebie."

"Muzyka jest wszystkim, co nas otacza.
Jedyne, co musisz zrobić, to słuchać."

13 komentarzy:

  1. Świetny jest ten film!
    Pamiętam emocje jakie towarzyszyły mi podczas oglądania.
    Ja również polecam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałem go dwa razy. Kilka lat temu bardzo mi się podobał, dziś już nie do końca ;) Film ciekawy, ale jednak zbyt holywoodzki. Ścieżka dźwiękowa ładna, to prawda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po wstępie myślałam, że jakieś romansidło, ale widzę, że jednak dobry film i warto się za nim rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też oglądałam ten film i aż mnie ciary przechodziły, szczególnie pod sam koniec filmu. Ech.. rewelacyjna produkcja, oby takich więcej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z pewnością obejrzę, skoro tak ją wszyscy zachwalają! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja także muszę go obejrzeć koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przypomniałaś mi film, który oglądałam już kilka miesięcy temat i nawet nie miałam pojęcia jaki jest jego tytuł, bardzo Ci za to dziękuję, bo była to uczta dla oczy i uszy. Film jest czarujący, ze świetną muzyka i obsadą, bardzo sympatycznie się ogląda, bo mimo charakteru jest tak bardzo pozytywny.
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak widzę, muszę nadrobić zaległości:)

    OdpowiedzUsuń
  9. niestety musiałam usunąć stary konkurs ze względu na to, że podobno był niezgodny z przepisami :/ w sumie nie wiem dlaczego, bo wydaje mi się że był zorganizowany zgodnie z prawem, ale po tym całym zamieszaniu, które miało miejsce w naszej blogosferze, wolałam nie ryzykować :/
    Teraz natomiast organizuję nowy i zamierzam go dokończyć i zamierzam go dokończyć bez względu na to ile emaili ostrzegających dostanę. poczytałam trochę i wiem, że konkurs, w którym nie ma losowania jest zgodny z prawem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  10. Poza tym zaraz po usunięciu konkursu, pojawiła się notka informująca. Być może ją przeoczyłaś? Powinna być gdzieś w archiwum :)

    OdpowiedzUsuń
  11. "August Rush" pamiętam gdy oglądałam go po raz pierwszy kilka lat temu i wywarł na mnie takie pozytywne wrażenie. To jeden z tych filmów, których nie można nie lubić;)

    http://filmowymelanz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Witam pokrewne dusze, które trafiły do mojego świata, bardzo mi przyjemnie Was u siebie gościć... Będzie mi niezmiernie miło gdy zostawicie po swoich odwiedzinach słówko. Każdy Wasz komentarz dodaje mi skrzydeł , poprawia humor i jest dla mnie inspiracją do dalszego działania .

Dziękuję i pozdrawiam serdecznie

Anonimowych gości aby nie byli tacy bezosobowi proszę o podpisanie się imieniem.