piątek, 18 września 2015

Człowiek i cisza...

"Pewien mężczyzna przyszedł do pustelnika. Spytał go: 
- Czego uczy cię twe życie w milczeniu?

Pustelnik, który czerpał wodę ze studni, odpowiedział swemu gościowi:

- Spójrz na dno tej studni. Co widzisz?

Mężczyzna zajrzał do studni. 

- Nie widzę niczego – odpowiedział.

Pustelnik przez jakiś czas stał nieruchomo, a potem znów zwrócił się do gościa:

- Teraz popatrz! Co widzisz w studni?

Mężczyzna zajrzał i powiedział:

- Teraz widzę siebie, swoje odbicie w wodzie.

Pustelnik wyjaśnił:

- Kiedy wrzuciłem wiadro, na wodzie pojawiły sie fale, a teraz jest spokojna. 
Podobny jest efekt milczenia: człowiek odnajduje siebie."



 "Modelowanie przyszłości" 
Vitaliy Gibert


10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Najlepiej na spokojnie ...w ciszy...:)

      Usuń
  2. Trzeci raz do komentarza zasiądę bo wczorajsze dwa mi wcięło.
    A o ciszy pisałam, o tym że ją uwielbiam, że w niej głęboko oddycham.
    I że świat dziś głośny, zagłusza wszystko. A może to ludzie sami chcą coś w sobie zagłuszyć?
    No i ciekawe....zeżre i ten komentarz czy zostawi ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do trzech razy sztuka...hurra jest :)
      Może czasem "Trze­ba hałasu, żeby usłyszeć ciszę. "....docenić jej zbawienne ukojenie dla zmysłów...które zmaltretowane tym całym zgiełkiem chaotycznych dzwięków doprowadzić mogą do ich pomieszania ...:)
      Zauważyłam że ludzie boją się ciszy...czują się nieswojo ...niezręcznie...tak jakby faktycznie zagłuszali w sobie swe lęki. pragnienia, uczucia...jest tego sporo...a hałas ogłupia ...znieczula...gdy nie słychać swych własnych myśli...hmmm zadumałam się :)
      Ściskam mocno ...w ciszy ...:)

      Usuń
    2. Nooooo udało się :))))

      Usuń
  3. O tak, cisza to wytchnienie:* Nie da się wciąż w hałasie, bo idzie od tego zwariować.
    Ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tego byśmy nie chcieli...:)))) Osobiście unikam gwarnych miejsc np. typu markety ...szum, nachalna muzyka , jakieś reklamy ..., w przeszłości zdarzyło mi się mieszkać w bloku z oknami wychodzącymi na ulicę...wytrzymałam 2 lata...szok :))) Taaak ...zdecydowanie doceniam chwile ciszy...:)))
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń

Witam pokrewne dusze, które trafiły do mojego świata, bardzo mi przyjemnie Was u siebie gościć... Będzie mi niezmiernie miło gdy zostawicie po swoich odwiedzinach słówko. Każdy Wasz komentarz dodaje mi skrzydeł , poprawia humor i jest dla mnie inspiracją do dalszego działania .

Dziękuję i pozdrawiam serdecznie

Anonimowych gości aby nie byli tacy bezosobowi proszę o podpisanie się imieniem.