niedziela, 24 listopada 2013

Co sprawia, że książka jest dobra albo zła? czyli dyskusje na DYSKUSYJACH :)

Jakiś czas temu sprawnie wystartował  blog dyskusyjny pod nazwą DYSKUSYJE prowadzony przez pięć przedsiębiorczych i pomysłowych blogerek - osobiście bardzo przypadł mi do gustu i choć mam w ostatnim czasie bardzo mało czasu na działalność blogową to czasem uda mi się wziąć udział w któreś dyskusyji :)

Pozwolę sobie zamieścić swoją wypowiedź na tytułowe zagadnienie : 
Co sprawia, że książka jest dobra albo zła?

Dyskusję rozpoczęła  Edyta z bloga http://zapiskispodpoduszki.blogspot.com/
w tym miejscu - o tutaj koniecznie zajrzyj - zapraszam do zapoznania się z całością  a ja tymczasem zamieszczam  fragment dotyczący mego małego udziału w dyskusji :)






Dalia 21 godzin temu


Co sprawia, że książka jest dobra lub zła według Ciebie?
- Tylko i wyłącznie moje osobiste wrażenia - jeżeli sprawiła że wstrzymałam oddech, zatopiłam się w czytanym świecie , oderwała od rzeczywistości, przyprawiła o szybsze bicie serca, skłoniła do przemyśleń i zainspirowała - niewątpliwie jest to dla mnie dobra lektura. Natomiast jeżeli czytam i zdaję sobie w pewnym momencie sprawę że losy bohaterów i w zasadzie cała historia jest mi obojętna , nie mam motywacji do kontynuowania i robię to tylko z zasady aby ją dokończyć a nawet denerwuję się ze idzie mi to opornie to ciężko mi nazwać taką książkę dobrą lekturą dla mnie a nawet neutralną bo takowe też się zdarzają ale unikam słowa zła co najwyżej rozczarowująca . Natomiast neutralnej lekturze ciężko cokolwiek zarzucić ale jednocześnie nie wzbudza ona żadnych emocji .

Czy są jakieś czynniki, które jeśli książka zawiera, czynią ją dobrą książką? Albo jeśli ich nie posiada, złą?
- Jak wyżej , tylko że tutaj też w grę wchodzą czysto subiektywne odczucia - ta sama książka może wywołać całkowicie sprzeczne emocje - te same czynniki jakie dla jednych będą atutem dla drugich przeszkodą nie do przebycia a jeszcze inni nie będą rozumieli o co te dwie grupy sie spierają :) Dla przykładu często wspominany na różnych forach " Alchemik " dla jednych książka wybitna w swej prostocie i z ważnym przekazem czyli dobra dla innych pełna bełkotu i pustych frazesów czyli zła a trzecia grupa dalej nie wie o co chodzi i o co te sprzeczki :) Dlatego uważam że nie ma całkowicie złych książek , są tylko odczucia czytelników :)

Czy można uznać za dobrą książkę taką, która przestawia wspaniała historię, lecz napisana jest kiepskim językiem?
- O i tu mam zawsze problem bo jest to dla mnie rzecz bardzo istotna , zdarza mi się ubolewać np. nad fatalnym ( w moim podkreślam odczuciu ) przekładem np. Władca Pierścieni w tłum.p.Łozińskiego nie byłam w stanie przebrnąć a ta sama historia w tłum.p.Skibniewskiej całkiem inna . Forma słownego przekazu jest podstawą - to dzięki niej już na wstępie wiem czy ja i książka nadajemy na tych samych falach :)

A, co jeśli jest napisana świetnym językiem, ale fabuła jest mało atrakcyjna?
- Czasem można przymknąć oko, jeżeli język porywa to znaczy ze autor ma spory potencjał i warto dać mu szansę i nawet instrukcja obsługi kopiarki napisana porywającym językiem może wzbudzić zainteresowanie :) :) ( to juz taki bardzo skrajny przykład ) :) :)

Czy aby na pewno książka, która czyta się błyskawicznie nic nie pomijając, zasługuje na miano dobrej?
- Książki nie trzeba dobrze "przeżuwać " aby zasłużyła na miano dobrej - cały czas podkreślam - to jest tylko i wyłącznie decyzja czytelnika - jak oceni daną lekturę :)

Czy książka może być za dobra, żeby być dobrą lekturą?
- Masz na myśli przerost formy nad treścią ??? :) :)

Czy bestsellery są dobre? Jeśli tak/nie - dlaczego?
- Z tym ostrożnie , ogólnie źle reaguję na to słowo bo to juz zakrawa na manipulację - a tak naprawdę bestseller nie daje gwarancji że książka jest dobra tylko że ma dobrą reklamę lub statystycznie sprzedaje się lepiej niz pozostałe ale to NIGDY nie oznacza że jest lepsza od innych !!!

Co sprawia, że książka staje się bestsellerem?
- Reklama dźwignią handlu :)

Jakie cechy powinien mieć bestseller?
- Takie same jak dobra książka :)

Czy nagrody mają znaczenie? Czy rzeczywiście wskazują, które książki są dobre, warte przeczytania?
- Niekoniecznie, nagrody przyznają ludzie ale niekoniecznie muszę mieć podobne do nich zdanie - jak już wspomniałam dzielę czytelników na trzy kategorie i teraz pytanie : statystycznie rzecz ujmując jaki mam procent szans że przyznający nagrody znajdą się w tej samej grupie co ja ? :) Wtedy najlepiej zaufać intuicji i tyle :)

Czy książka musi być dobra, aby zmienić coś w czyimś życiu? Dlaczego tak? Dlaczego nie?
- Nad tym muszę się zastanowić, podchwytliwe pytanie :) Chociaż po krótkim namyśle, myślę że książka nawet nie musi nam się wcale podobać aby wyłonić z niej zdanie lub przesłanie które nas nad czym zastanowi . W tym cały urok słowa pisanego :)

Czy kierujecie się opiniami, które możecie znaleźć w internecie na temat książek, które planujecie przeczytać? Dlaczego tak? Dlaczego nie?
- Przyznam że przez jakis czas się kierowałam ale znowu wynikła kwestia subiektywnej oceny co podoba się komuś mi już niekoniecznie - dlatego jestem teraz znacznie ostrożniejsza :)

A może nie ma czegoś takiego, w Waszym mniemaniu, jak dobra książka, zła książka?
- O tym już wspomniałam , osobiście uważam że nie ma złych książek - fakt że dana lektura mi się nie podoba i jestem nią rozczarowana nie skazuje ją od razu na miano złej - a co miałabym powiedzieć wtedy o osobie która się nią zachwyca - no co ? A może mam popadać w przygnębienie ze nie dostrzegam tego bogactwa języka i wspaniałej fabuły które poruszyły innych czytelników ? Myślę że nie tędy droga każdy ocenia książki w/g swoich kryteriów i tyle .
Reasumując moim zdaniem nie ma złych książek , są tylko takie które się podobają bardziej lub mniej - czasem zmieniają świat ale nadal jednym się podobają a innym nie i tylko pozostaje przykre uczucie rozczarowania gdy zdarzy się że książka nie spełni naszych oczekiwań .

Czy bierzecie udział w Dyskusyjach, a może w jakiś innych,podobnych dyskusjach ? Ja ze swojej strony gorąco polecam  taką pisemną wymianę poglądów  na  DYSKUSYJACH

2 komentarze:

  1. No właśnie bo czym jest dobra książka.
    Ja pochłaniam bez reszty od dziecka, nim skończyłam 13 lat przeczytałam wszystkie Maya, no i całą Anię z Zielonego wzgórza, lektury wciągałam prawą dziurka nosa.Gdy ja zaczytywałam się w Chmielewskiej, moje kuzynki czytały Harleqiny. I tak właśnie się zastanawiam czy to, że mój stosunek do takiej lektury jest mocno sceptyczny to czy znaczy że ta ksiązka, jest zła?
    Jestem przekonana, że po ambitną lekturę dużo mniej osób sięga, niż po lekką i przyjemną, a czy tym samym jest ona gorsza? Nie, nie jest.
    Uwielbiam książki czytane na jednym tchu, dla mnie taką była Mag - Fowlesa
    Uwielbiam książki,które muszę czytać w konkretnej ciszy i skupieniu i nie da się jej przeczytać na jednym tchu, zbyt wiele przemyśleń wymagają.
    Choć dla mnie dobra książka to taka, która coś po sobie zostawia, jakiś ślad, w nas, sposób widzenia, perspektywę myślenia, daje coś więcej niż odhaczony bestseller w naszej biblioteczce przeczytanych.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja siostra miała w zwyczaju czytać Harleqiny, tak je poznałam - szczerze powiem że trochę dziwne to były dla mnie książki przeczytałam jedną i reszta wydawała mi się prawie identyczna - mnie ciągnęło do Bohdaja, Chmielewskiej, L.M.Montgomery, Sienkiewicza, Verna, Orzeszkowej, Rodziewiczówny,Szklarskiego i.tp i t.p :) Ich twórczość zapadła mi w pamięć - bez dwóch zdań :)
    :)

    OdpowiedzUsuń

Witam pokrewne dusze, które trafiły do mojego świata, bardzo mi przyjemnie Was u siebie gościć... Będzie mi niezmiernie miło gdy zostawicie po swoich odwiedzinach słówko. Każdy Wasz komentarz dodaje mi skrzydeł , poprawia humor i jest dla mnie inspiracją do dalszego działania .

Dziękuję i pozdrawiam serdecznie

Anonimowych gości aby nie byli tacy bezosobowi proszę o podpisanie się imieniem.